10 najskuteczniejszych technik na… ?!

Spis treści

Podobne tytuły rozgrzewały mnie kiedyś do czerwoności… i to nie z podekscytowania, a z frustracji! W ostatnim czasie dzieje się to już co prawda z mniejszą intensywnością, ale mimo wszystko postanowiłem rozprawić się z drażniącym mnie tematem “technik” w formie tego artykułu. Może dzięki temu będę w stanie scrollować podobne nagłówki bez większych emocji.

10 najskuteczniejszych technik na… ?!

Doskonale wiem, dlaczego powstają takie krzykliwe tytuły – internet po prostu kocha “3 najlepsze sposoby…”, “5 trików, które pomogą Ci…”, “10 lifehacków ułatwiających…”

Ba! Wszyscy lubimy ułatwiać sobie życie, dlatego te nagłówki tak świetnie się klikają – a wiadomo, jak coś się dobrze klika, to z punktu widzenia “internetów” spełnia swoją rolę.

Jednak czy spełnia swoją rolę także z terapeutycznego punktu widzenia? 

“10 najlepszych technik na…” posiada z reguły w samym tytule tyle kontradykcji, że aż sam nie wiem od czego powinienem zacząć ten wpis! Wiadomo, zdarzają się wyjątki, ale o tym na koniec.

Abstrahując nawet od sprzeczności samego nagłówka, myślę, że powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy naprawdę chcemy szukać dróg na skróty w terapii?

10 najskuteczniejszych technik na rwę barkową

Weźmy dla przykładu taki wymyślony przeze mnie na potrzebę tego tekstu nagłówek (jakakolwiek zbieżność z autentycznym nagłówkiem jest przypadkowa i niezamierzona – szybkie wyszukanie na googlu nie wyświetliło mi na szczęście żadnego dokładnego wyniku). Rozbierzmy teraz to zdanie na czynniki pierwsze. Myślę, że fraza “10 najlepszych” nie wymaga żadnego wyjaśnienia, ale co innego już z pojęciem “techniki” i “rwa barkowa”.

Zacznijmy w takim razie od strony bardziej medycznej – rwa barkowa, czyli korzeniowy zespół bólowy dotyczący szyjnego odcinka kręgosłupa. Co to właściwie oznacza? Najprościej mówiąc, jest to zespół objawów występujących podczas kompresji korzenia nerwowego splotu ramiennego. 

Tu pojawia się pierwszy duży problem. Skoro rwa jest zespołem objawów, to oznaczałoby, że nasze tytułowe techniki będą nakierowane właśnie na objawy. Zaraz, zaraz… a czy w pracy gabinetowej nie powinniśmy poszukiwać przyczyny danego problemu?

Drugim, równie istotnym problemem jest to, że jeden objaw może mieć przecież różne pochodzenie. Ból promieniujący do kończyny może pojawić się np. z uwagi na wspomnianą już dyskopatię lub występowanie osteofitów, a jak sam dobrze wiesz, podejście terapeutyczne do tych problemów jest zgoła odmienne.

10 najskuteczniejszych technik na dyskopatię szyjną

Ciutek lepiej… ale dla terapeutów wciąż niezbyt. Co innego gdyby artykuł/szkolenie o takim tytule było kierowane do chirurga ortopedy. Dlaczego? Bo dysponujemy zupełnie innymi narzędziami, a co za tym idzie, patrzymy na dany problem przez inny pryzmat. Pozwól, że to wyjaśnię. 

Jeżeli dysk kompresuje korzeń nerwowy i wywołuje konkretne objawy to dla człowieka ze skalpelem w ręce to jest właśnie przyczyna. Jego narzędzie pozwala na wycięcie felernego dysku/odbarczenie korzenia i zlikwidowanie symptomów. Problem solved!

Dla nas terapeutów, niewładających skalpelem, przyczyną objawów rwy barkowej może być też oczywiście dysk. Taka odpowiedź nie wyczerpuje jednak tematu z uwagi na to, że terapeuta nie jest w stanie takiego “niesprawnego” dysku usunąć. Gdzie zatem my poszukujemy przyczyny problemu? W unikalnym dla każdego pacjenta rozkładzie napięć występującym w ciele, który to spowodował uszkodzenie owego dysku. Dlaczego tak postrzegamy ten problem? Bo narzędzia, które posiadamy, pozwalają nam się zająć tymi właśnie napięciami!

… i tu pojawia się zgrzyt z technikami na dyskopatię. Skoro układ napięć u każdego pacjenta jest unikalny, to oznacza, że przyczyna dyskopatii dla każdego pacjenta może być kompletnie różna. U jednego do degeneracji dysku może dojść przez wzmożone napięcie w obrębie przednich mięśni szyi w związku z przyjmowaną na co dzień, nieprawidłową postawą ciała, u innego to samo nawet napięcie może się wiązać z problemami dotyczącymi zgryzu. Nie mówiąc już o tym, że wzorców napięciowych, które mogą spowodować dyskopatię, jest przeogromnie, jeśli nie nieskończenie, wiele!

W takim razie czy możemy w ogóle mówić o technikach na dyskopatię?

Techniki na… dysfunkcje

To właśnie jest kluczowy element! Techniki są przeznaczone na zwalczanie konkretnych zaburzeń napięciowych. Takie zaburzenia często nazywamy dysfunkcjami jak np. dysfunkcja wdechowa przepony. I do danej dysfunkcji możemy stwarzać techniki, które w założeniu powinny zlikwidować to określone napięcie. 

Jeśli gdzieś chcemy umieścić tytuł “10 najlepszych technik na…”, to jest właśnie to miejsce. Na przykład:

10 najlepszych technik na dysfunkcję wdechową przepony!

Tak zredagowany nagłówek ma jakąkolwiek rację bytu, o ile ta dysfunkcja jest dysfunkcją lokalną. Jeśli nie jest, to sprawa się trochę komplikuje, ale ten temat rozwinę przy kolejnej okazji.

Wracając do nieszczęsnej rwy barkowej

Jaką technikę zastosować zatem u pacjenta z potencjalną rwą?

Jest tylko jedna poprawna odpowiedź – DOBRANĄ DO PACJENTA!

Nie ma tu niestety żadnych skrótów. Bez skrupulatnego badania nie ma odpowiedniej terapii. Jeśli mamy swoje 10 technik na [tu wstaw dowolny objaw], nawet najlepszych mega turbo przekozackich technik, to niestety gdzieś minęliśmy się z sednem problemu.

To trochę tak, jakby być mechanikiem samochodowym i wymieniać jedynie 10 tych samych części we wszystkich samochodach. Jeśli wymieniona część koreluje z zepsutą, to auto zostanie naprawione. Jeśli nie koreluje, to może się okazać, że zmieniliśmy tłoki, skrzynie biegów, świece i akumulator, a samochód dalej nie chce jechać, bo brakuje mu np. kół.

Podsumowując…

Nie istnieją najlepsze techniki na dany objaw! 

Nie istnieją najlepsze techniki na konkretne obszary czy struktury! 

Najlepsze techniki to techniki odpowiednio dobrane do dysfunkcji znalezionych w czasie badania. And that’s that!

P.S.

Czuję, że powinienem wytłumaczyć się z bardzo uproszczonego podejścia do przyczyn rwy barkowej, które zostało tutaj przeze mnie przedstawione. Pamiętaj proszę, że nie rwa barkowa była tutaj sednem artykułu – jest to oczywiście wielowymiarowy problem, który został jedynie podany za przykład i ograniczony do jednego tylko aspektu, by ułatwić zrozumienie myśli przewodniej dotyczącej stosowania technik.

Powiązane artykuły

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *