Przepony w skali makro i mikro

Witaj fizjopasjonato. W gronie specjalistów w naszym zawodzie dużo mówi się o pracy z przeponami. Temat jest modny i chwytliwy, ale w jego obszarze pojawia się wiele niezgodności, niedomówień sprzecznych informacji. W tym tekście chciałbym Ci zaszczepić ideę pracy w modelu krążeniowo-oddechowym i doprecyzować co rozumiem przez taką pracę.

PRZEPONA, CZYLI CO?


 

  • oddziela jamy ciała ( miednica mniejsza, jama brzuszna, klatka piersiowa, jama czaszki, kanał kręgowy) albo
  • rozprasza siły w płaszczyźnie horyzontalnej, albo
  • przebiega poprzecznie do istotnych struktur układu naczyniowego.


Prawdopodobnie kierując się tymi kryteriami Zink opisał w swoim protokole badania 4 przepony.

  • namiot móżdżku
  • górny otwór klatki piersiowej
  • przeponę oddechową
  • dno miednicy.


I właśnie do tych przepon i ich wzajemnych relacji będę się odnosił w tym tekście.

WŁAŚCIWIE, TO CO TE PRZEPONY ROBIĄ?


 

Skoro mówimy o układzie przepon to powinniśmy rozumieć po co on jest i dlaczego chcemy z nim pracować.

Prawidłowe napięcie wyżej wymienionych struktur (właściwie powinienem powiedzieć struktur w obrębie wyżej wymienionych obszarów) i prawidłowe wzajemne relacje między nimi zapewniają naszemu ciału optymalna wymianę ciśnień pomiędzy jamami ciała i niezaburzony przepływ płynów.

Można więc powiedzieć, że pracując z układem przepon chcę uzyskać optymalna ruchomość związaną z oddychaniem i krążeniem.

CZY RUCH TO TYLKO MACHANIE KOŃCZYNAMI?


 

Oczywiste jest, że dla prawidłowej ruchomości klatki piersiowej w czasie oddychania kluczowe będzie napięcie przepony oddechowej, górnego otworu klatki piersiowej i dna miednicy. Jeśli jeden z tych obszarów nie rusza się prawidłowo będzie się to bezpośrednio przekładało na ruchomość pozostałych.

Tak samo oczywiste jest, że wzajemna ruchomość przepony i dna miednicy jest kluczowa dla wprowadzenia prawidłowej ruchomości narządów jamy brzusznej a tym samy prawidłowego ich funkcjonowania (np., prawidłowego przebiegu procesu trawienia).

Wiemy też, że wymiana ciśnień między jamami ciała wpływa na rekrutację mięśni tułowia, które to napięcie jest kluczowe jeśli chcemy korzystać z pełnych zakresów ruchomości kończyn lub generować dużą siłę (szczególnie w pozycjach antygrawitacyjnych).

Cały czas zajmujemy się jednak ruchem w skali makro. Pomyśl jednak o wzajemnych ruchach przepon jak o pompie, która z każdym wdechem i wydechem stymuluje limfę i krew do ruchu. Jest to nieoceniony mechanizm, bez którego ciało znacznie zmniejszyłoby swoja ruchomość w skali mikro.

Wszyscy wiemy jak ciężko pracuje się z dużą blizną pooparzeniową. Trudno jest ją uruchomić ponieważ w jej obszarze wymiana płynowa jest upośledzona. Powoduje to, że tkanka jest mniej podatna na bodźce terapeutyczne. Wyobraź sobie teraz, że całe ciało pacjenta ma upośledzoną wymianę płynową, bo nie ma pompy, która tę wymianę napędza.

Mam nadzieję, że zachęciłem Cię do zabawy wymiarami i spojrzenia na ruchomość pacjenta nie tylko w skali makro, ale też mikro.

Powiązane artykuły

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *